Sezon wakacyjny w pełni, więc warto poruszyć temat podróży samolotem z dziećmi. Dla jednych brzmi jak koszmar, ktoś powie, że to świetny temat na memy — a dla innych to po prostu świetna przygoda i szansa na pokazanie świata maluchom. Naszym zdaniem wszystko zależy od przygotowania. Jeśli planujecie wakacje z dziećmi i już na samą myśl o locie oblewa Was zimny pot, a w wyobraźni widzicie nienawistne spojrzenia współpasażerów — spokojnie! Mamy dla Was garść sprawdzonych trików, dzięki którym dotrzecie do celu w jednym kawałku, a może nawet spędzicie miłe chwile w przestworzach.
- Wybierzcie odpowiednie godziny lotu
To jest bardzo ważne — jeśli to możliwe, rezerwujcie loty w porze drzemki dziecka lub późnym wieczorem czy w nocy. Szansa, że maluch prześpi większą część podróży, jest wtedy naprawdę duża. Pamiętajcie: niewyspane dziecko to marudne dziecko, a marudne dziecko na pokładzie samolotu to… no, już sami wiecie. - Przemyślane pakowanie – torba podręczna to Wasz przyjaciel
Tutaj nie ma miejsca na przypadek. W podręcznej torbie powinny znaleźć się mokre chusteczki, przekąski (duuużo przekąsek!), bidon z wodą (możecie przenieść przez bramki pusty i napełnić w fontannie, które znajdują się na 95% lotnisk), ulubiona maskotka i kilka małych niespodzianek. Świetnie sprawdzają się rozwijające gry i zabawki, które zajmą dzieci na dłużej — im bardziej angażujące, tym lepiej. Warto mieć pod ręką coś nowego i niespodziewanego — element zaskoczenia potrafi zdziałać cuda. - Zadbajcie o uszy — mały trik, a duży komfort
Start i lądowanie to dla dzieci (i nie tylko dla nich) często najmniej przyjemne momenty. Różnica ciśnień może powodować ból uszu. Dziecko może nie wiedzieć, co się dzieje, i oprócz bólu czuć stres. Polecamy starszakom dać coś do przegryzania lub picia przez słomkę, maluchy najlepiej przystawić do piersi lub dać im butelkę. Ten drobiazg może uratować cały lot. - Własne „centrum rozrywki”
Nie liczcie na pokładowy system rozrywki — często jest nudny nawet dla dorosłych. A jeśli wybieracie tańsze linie, to po prostu go nie ma. Lepiej zabierzcie tablet z pobranymi ulubionymi bajkami (pamiętajcie o słuchawkach!), książeczki, gry edukacyjne w wersji podróżnej. Świetnie sprawdzą się te, które rozwijają kreatywność i zajmują małe rączki — na przykład magnetyczne układanki czy mini puzzle. - Pamiętajcie o luzie — dosłownie i w przenośni
Luźne ubranie, warstwy, które łatwo zdjąć lub założyć — to podstawa. Klasyczne ubranie „na cebulkę” to wzór. Klimatyzacja w samolocie bywa zdradliwa. Ale luz przyda się też Wam — taki mentalny, w głowie — bo dzieci potrafią zaskakiwać i nie zawsze da się przewidzieć wszystko. Warto więc uzbroić się w cierpliwość i poczucie humoru.
Podróż samolotem z dziećmi nie musi być stresującym testem rodzicielskiej cierpliwości. Może stać się okazją do wspólnych przygód, które zaczynają się już na lotnisku. A jeśli dobrze wszystko zaplanujecie i zadbacie o małe szczegóły — jest duża szansa, że będziecie wspominać ten lot z uśmiechem.
A po wylądowaniu? Czas na odkrywanie świata — bo podróż z dziećmi to nie tylko droga, to przede wszystkim wspólne poznawanie świata — krok po kroku i doświadczenie po doświadczeniu.