Kiedy ostatni raz zrobiłeś coś tylko dla przyjemności?
Nie dlatego, że trzeba. Nie dlatego, że było na liście zadań. Po prostu dlatego, że miałeś na to ochotę.
Dzieci nie mają z tym problemu. Potrafią godzinami budować bazy, wymyślać historie i śmiać się z rzeczy, które dorosłym wydają się zupełnie zwyczajne. Z wiekiem jednak coś się zmienia. Coraz częściej słyszymy, że trzeba być produktywnym, efektywnym i zajętym. Zabawa zaczyna kojarzyć się z czymś niepoważnym.
A szkoda. Bo okazuje się, że dorośli również bardzo jej potrzebują.
Nie wszystko musi być użyteczne
Wielu z nas ma poczucie, że każda wolna chwila powinna zostać dobrze wykorzystana. Kurs językowy. Trening. Dodatkowa praca. Remont. Odhaczanie kolejnych punktów z listy.
Tymczasem nasz mózg potrzebuje również aktywności, które nie mają konkretnego celu. Chwil, kiedy możemy zrobić coś wyłącznie dla przyjemności.
Czytanie książki. Układanie puzzli. Gra planszowa. Spacer bez liczenia kroków. Rysowanie, nawet jeśli nie umiemy rysować.
Takie aktywności pozwalają odpocząć od ciągłego poczucia obowiązku.
Zabawa nie jest stratą czasu
Dorośli często myślą o zabawie jak o nagrodzie, na którą trzeba sobie zasłużyć. Najpierw wszystkie obowiązki, a dopiero potem przyjemność.
Problem w tym, że lista obowiązków nigdy się nie kończy.
Dlatego wiele osób od miesięcy lub lat odkłada rzeczy, które kiedyś sprawiały im radość. Instrument muzyczny stoi w kącie. Aparat fotograficzny zbiera kurz. Planszówki czekają na lepszy moment.
A może właśnie teraz jest ten moment?
Odpoczynek to nie lenistwo
Żyjemy w czasach, w których zmęczenie stało się czymś normalnym. Wielu rodziców, przedsiębiorców i pracowników funkcjonuje w trybie ciągłego działania.
Tymczasem organizm nie jest stworzony do nieustannego wysiłku. Tak samo jak telefon potrzebuje ładowania, tak człowiek potrzebuje regeneracji.
Prawdziwy odpoczynek nie zawsze oznacza leżenie na kanapie. Czasami jest nim aktywność, która sprawia nam radość i pozwala oderwać myśli od codziennych problemów.
Dzieci uczą się od nas więcej, niż myślimy
Rodzice często zachęcają dzieci do rozwijania pasji. Chcą, aby były kreatywne, ciekawe świata i odważne.
Jednocześnie same dzieci widzą dorosłych, którzy nie mają czasu na własne zainteresowania.
Warto pamiętać, że najlepszym nauczycielem jest przykład. Jeśli dziecko widzi rodzica, który czyta, tworzy, gra, spaceruje lub rozwija hobby, uczy się, że życie to nie tylko obowiązki.
Mały eksperyment
W tym tygodniu znajdź godzinę wyłącznie dla siebie.
Nie na sprzątanie. Nie na pracę. Nie na nadrabianie zaległości.
Na coś, co kiedyś sprawiało Ci przyjemność.
Może odkryjesz, że pod warstwą codziennych obowiązków nadal jest w Tobie osoba, która lubi się śmiać, odkrywać nowe rzeczy i po prostu dobrze się bawić.
A to wcale nie jest dziecinne. To bardzo dorosłe. To co, próbujemy?