„Woli siedzieć w telefonie.”
„Ciągle jest zamknięty w swoim pokoju.”
„Na wszystko odpowiada: nie wiem.”
To zdania, które wielu rodziców nastolatków wypowiada przynajmniej raz w tygodniu. Łatwo odnieść wrażenie, że między światem dorosłych a światem nastolatków powstała przepaść nie do przeskoczenia. Jednak w rzeczywistości większość młodych ludzi wciąż potrzebuje bliskości z rodzicami – tylko niekoniecznie w taki sam sposób jak kilka lat wcześniej.
Nastolatek nie przestaje potrzebować rodzica
Dorastanie to czas intensywnych zmian. Młody człowiek buduje swoją tożsamość, szuka niezależności i coraz większą rolę zaczynają odgrywać rówieśnicy. To naturalne.
Nie oznacza to jednak, że rodzice przestają być ważni. Wręcz przeciwnie – nastolatki nadal potrzebują poczucia bezpieczeństwa, wsparcia i świadomości, że mają do kogo wrócić z problemem. Różnica polega na tym, że często nie chcą już spędzać czasu „po dziecięcemu”.
Nie pytaj tylko: „Jak było w szkole?”
Jeśli codzienna rozmowa kończy się odpowiedzią „dobrze” albo „normalnie”, nie oznacza to, że nastolatek nie chce rozmawiać.
Czasami warto zmienić sposób zadawania pytań.
Zamiast:
- Jak było w szkole?
Spróbuj:
- Co dziś najbardziej Cię rozbawiło?
- Gdybyś mógł usunąć jedną lekcję z planu, która by to była?
- Czego nowego dowiedziałeś się dzisiaj?
- Co było dziś najbardziej bez sensu?
Takie pytania zachęcają do opowiadania, a nie tylko udzielania krótkich odpowiedzi.
Nie walcz z telefonem. Wykorzystaj go.
Smartfony są częścią życia współczesnych nastolatków. Zamiast prowadzić niekończące się wojny o ekran, warto czasem wejść do ich świata.
Możecie:
- obejrzeć razem film lub serial,
- zagrać w grę, którą poleca nastolatek,
- wspólnie stworzyć playlistę,
- obejrzeć ciekawy film dokumentalny na YouTube,
- porozmawiać o tym, co ogląda lub czym interesuje się w internecie.
Dla nastolatka ogromne znaczenie ma to, że rodzic nie wyśmiewa jego zainteresowań.
Znajdź aktywność, która nie przypomina „obowiązkowego rodzinnego czasu”
Nie każdy nastolatek marzy o wspólnym spacerze po lesie. I to jest w porządku.
Zastanów się, co naprawdę może go zainteresować.
Może to być:
- escape room,
- kręgle,
- laser tag,
- park trampolin,
- wspólne gotowanie nowych potraw,
- wyjazd na koncert,
- warsztaty,
- wycieczka rowerowa,
- planszówki lub quizy,
- wspólne rozwiązywanie zagadek.
Najważniejsze, aby nie zmuszać do rozmowy. Często najlepsze rozmowy pojawiają się „przy okazji”.
Daj nastolatkowi wpływ
Jednym z największych błędów jest planowanie wszystkiego za dziecko.
Spróbuj zapytać:
- Co chciałbyś zrobić w ten weekend?
- Gdzie moglibyśmy razem pojechać?
- Wymyśl jedną rzecz, której jeszcze razem nie robiliśmy.
Kiedy nastolatek ma wpływ na decyzję, znacznie chętniej angażuje się we wspólny czas.
Nie każda chwila musi być „wyjątkowa”
Media społecznościowe pokazują idealne rodzinne wyjazdy, egzotyczne wakacje i spektakularne atrakcje. Łatwo odnieść wrażenie, że tylko takie chwile mają znaczenie.
W rzeczywistości więź buduje się znacznie częściej podczas codzienności.
Wspólna pizza po ciężkim dniu.
Podwiezienie na trening.
Wieczorny spacer po osiedlu.
Pomoc przy pieczeniu ciasta.
Krótka partia ulubionej gry.
To właśnie takie momenty pokazują nastolatkowi, że jest dla rodzica ważny.
Czasem wystarczy po prostu być obok
Nie każdy problem wymaga rozwiązania. Nie każda cisza oznacza, że wydarzyło się coś złego.
Czasami nastolatek najbardziej potrzebuje świadomości, że rodzic jest obok. Bez oceniania, wykładów i gotowych odpowiedzi.
Kiedy poczuje, że może przyjść z każdym tematem, zrobi to. Być może nie dziś i nie jutro, ale wtedy, gdy będzie tego naprawdę potrzebował.
Relacja z nastolatkiem wygląda inaczej niż z kilkuletnim dzieckiem, ale może być równie bliska. Nie chodzi o to, by konkurować z telefonem czy rówieśnikami. Chodzi o budowanie więzi poprzez wspólne doświadczenia, zainteresowanie światem młodego człowieka i gotowość do spędzania czasu na jego zasadach od czasu do czasu.
Bo nastolatki rzadko mówią: „Chcę spędzić z Tobą czas”. Częściej pokazują to w subtelny sposób – zostając chwilę dłużej przy stole, proponując wspólne obejrzenie filmu albo zgadzając się na spontaniczny wypad. Warto te momenty zauważyć i wykorzystać, bo właśnie z nich powstają relacje, które zostają na całe życie.